Floss band

Floss band

Floss band – prosta rzecz, która jeszcze nie do końca zdążyła się rozpowszechnić, tak jak np. rollery czy piłeczki do lacrosse. Jeszcze nie tak popularne, ale myślę że za niedługo wszyscy będą mieć w domu własną gumową taśmę!

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że coś zaczęło Cię po prostu boleć, ale nie przypominasz sobie żadnego urazu?
Czy koniecznie musisz iść do lekarza czy terapeuty?
Z lekarzem na początku bym się wstrzymał. Dobry fizjoterapeuta zdecydowanie powinien pomóc. Jednak możesz zrobić coś samemu co w większości przypadków skutkuje pozbyciem się bólu.
Najpierw po prostu się porozciągaj. Spróbuj również technik SMR czyli nie do końca przyjemnej pracy z rollerami i piłeczką do lacrosse.
Jest też trzecia rzecz, którą możesz wykorzystać – floss band.

Kompresja przy pomocy floss band daje dobre efekty w bardzo krótkim czasie, w dodatku możesz ją wykonywać samemu, a sama taśma jest dosyć tania.
Chodzi o owinięcie elastyczną taśmą bolących/sztywnych stawów lub mięśni. Zapewne widzieliście kiedyś w podnoszeniu ciężarów czy też trójboju siłowym, że zawodnicy stosują taśmy do owijania stawów. Dla ścisłości – omawiamy tutaj inną metodę służącą do innych celów.

O co więc chodzi?
Kiedy coś nas boli to do końca nie wiemy jak nasz układ nerwowy i mięśniowy będzie reagował na ruch w danym obszarze, przez co trening w takich warunkach staje się po prostu niebezpieczny. Kompresja jest w stanie zredukować lub całkowicie pozbyć się bólu na jakiś czas, dzięki czemu możemy bezpieczniej pracować w zakresie ruchu, który przedtem był nieosiągalny.
Kolejna sprawa to ograniczony przepływ krwi podczas kompresji. Naturalną sprawą będzie wzmożone ukrwienie po zdjęciu aplikacji, czyli większy dopływ składników odżywczych.
Ostatnia, bardzo istotna rzecz, dzięki której floss band jest taki fajny to, że działa podobnie do technik aktywnego rozluźniania (ART). Oczywiście nie zastąpi to nam dobrego terapeuty, jednak kiedy wywieramy na mięsień ucisk i dodajemy do tego ruch i rozciąganie, wtedy możemy zredukować tworzące się zrosty i sklejenia między tkankami leżącymi blisko siebie, nadmierne napięcia mięśniowe oraz przykurcze mięśniowe i łącznotkankowe.

Jak to robić?
Możemy działać kompresją bezpośrednio na staw, owijając taśmę wokół niego i wykonując możliwy zakres ruchu lub możemy owijać mięśnie i również wykonywać skurcze koncentryczne i ekscentryczne oraz rozciąganie uciskanego mięśnia.
Kolejną techniką jest uciskanie owiniętego mięśnia prostopadle i wzdłuż włókien – dobrze sprawdza się „pokrzywka”, jaką mieliśmy w zwyczaju robić jako dzieci 😉

Pamiętajcie aby nie przebywać w kompresji dłużej niż 2 minuty. Nadmierne drętwienie i mrowienie to wyraźny sygnał do tego aby kończyć!